Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 12 2017

libra
3749 0171 500
Reposted fromRockYourMind RockYourMind viahardqorem hardqorem
libra
4469 54b6 500

pineplapple:

turning up at a party with your cool friend

image

Reposted fromszklanyksiezyc szklanyksiezyc viaTokyoMEWS TokyoMEWS

April 24 2017

libra
libra
Ja chcę niewiele - Ciebie i zieleń. I żeby sercu było bezpiecznie.
— Władysław Broniewski
Reposted fromtaSowa taSowa viahardqorem hardqorem
libra

- Wiesz po czym GO poznasz? Będziesz przy Nim najlepszą wersją siebie. Nie dlatego, że będziesz chciała pokazać się od najlepszej strony. Nie dlatego, że będziesz udawać kogoś lepszego niż jesteś. Nie, nie dlatego. Będziesz tylko sobą. A ON w Ciebie uwierzy, będzie Cię wspierał i Ci kibicował, i zobaczy w Tobie te wszystkie małe, piękne rzeczy o których istnieniu nawet nie masz pojęcia. I polubi w Tobie nawet te rzeczy, których sama w sobie nie lubisz. To jest miłość, na jaką zasługujesz Matyldo.

Bądź z kimś, kto Cię uskrzydla, a nie wdeptuje w ziemię.

— Charlotte Nieszyn Jasińska
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viazakazane zakazane

April 18 2017

4055 6545 500

sihlvers:

Rome | Photo taken by @sihlvers

Checking out blogs that follow

Reposted fromtosiaa tosiaa viacover-my-eyes cover-my-eyes
libra
libra
Niekiedy spo­tyka­my ludzi zu­pełnie nam ob­cych, który­mi zaczy­namy się in­te­reso­wać od pier­wsze­go wej­rze­nia, ja­koś rap­townie, znienac­ka, za­nim choć słowem się do nich odezwiemy.
— Fiodor Dostojewski
Reposted fromblueinsane blueinsane viamentality mentality
libra
Miałem ochotę przestać istnieć. Nie, nie popełnić samobójstwo, nie umrzeć ale przestać istnieć. Zamienić się w nic
— Borsewicz
Reposted fromsfeter sfeter viasowaaa sowaaa

April 13 2017

libra
Zielony wiersz...


Ja nie chcę wiele: 
Ciebie i zieleń, 
i zeby wiatr kołysał 
gałezie drzew, 
iżebym wiersze pisał 
o tym, że... 
każdy nerw, 
każda chwila samotna, 
każdy ból - jakże częsty, jak częsty! - 
zwiastuje odchłań, 
mówi : nieszczęsny.... 

ja nie chcę wiele, 
ale nie mniej niż wszystko: 
Ciebie i zieleń 
i żeby listkom 
akacji było wietrznie, 
i żeby sercu - bezpiecznie, 
i żeby kot się bawił firanką 
jak umie 
żeby siedzieć na jerozolimskim ganku 
i nic nie rozumieć. 

Pętacki wiersz 
sam wiesz, że łżesz, 
ale dlaczego tak boli, tak boli? 
chyba już nic nie napiszę 
w ogromną i groźną ciszę 
schodzę powoli 

ja nie chce wiele: 
Ciebie i zieleń...
— Broniewski

April 12 2017

libra
8064 7f99 500

April 08 2017

libra
Wszys­tko co zdarza się raz, może się już nie przy­darzyć nig­dy więcej, ale to, co zdarza się dwa ra­zy, zdarzy się na pew­no po raz trze­ci
— życiowe

April 07 2017

libra
7364 c4d5 500
tak naprawdę nie jest trudno być szczęśliwym
Reposted frominfinitearms infinitearms viahardqorem hardqorem

April 01 2017

libra
8915 8a55
libra
5350 5f69 500
libra
Wraz z wiekiem i życiowym doświadczeniem zmieniają się tez priorytety. Kiedyś ważne było piękno zewnętrzne, boska sylwetka, lśniące oczy, gładka skóra, nienagannie ułożone włosy... teraz pragnę, jak nic na świecie, piękna wewnątrz, pięknej duszy i umysłu, pięknych myśli, pięknych słów,  wzajemnego szacunku i podziwu w oczach osoby, dla której byłoby się pierwszą i ostatnią myślą w ciągu dnia... takie banalne i niesamowicie trudne zarazem. 

March 31 2017

libra
... wzięłam zimny prysznic, nie wiem czemu, nie lubię zimnej wody i nie mówię tu o kojącym orzeźwieniu w upalne letnie dni... nie lubię zimnej, tępej, gdzie każda kropla wywołuje dreszcze i gęsią skórkę... ale tego wieczoru potrzebowałam jej jak niczego na świecie... zimne krople opadały na moją skórę, wszystkie zmysły kazały mi wyjść spod prysznica i otulić się w ciepły koc, a ja stałam i czekałam, aż centymetr po centymetrze cała cierpnę... czekałam na cud ... ? W pewnym momencie zaczęłam akceptować te zimne duże krople... i już nie czułam nic na swojej skórze, ale moje myśli krążyły po całej galaktyce... nie mogłam ich zebrać w całość, tak jakby każda się zbuntowała i chciała iść w swoją stronę, a serce, ściśnięte, drżące, nie miało odwagi na żadne słowo... nawet najmniejsze... trwałam tak nie wiem nawet jak długo... w końcu usiadłam, opierając plecy o diabelsko zimne płytki, a krople nadal płynęły... moje serce zapłakało równie dużymi, zimnymi łzami, potrzebowało tego, tak bardzo tego pragnęło... a przecież nie obiecałeś mi nic... oprócz Rzymu...
— N.

March 28 2017

libra
Jechałem dzisiaj nie tak znowu rano, lewym pasem autostrady I-90...przez chmury slonce przebijało sie prawie tak urokliwe jak w Montanie gdy jedzie sie wczesnym majowym porankiem po Road to the Sun...śpiewał Joe Cocker...przyszłaś mi na mysl zupełnie niezapowiedziana razem ze wspomnieniem rozmowy na czacie...
wyobrażałem sobie ze siedzisz na miejscu pasażera z kubkiem kawy w dłoni...

March 18 2017

libra
Piosenki i zapachy przenoszą człowieka w czasie bardziej niż cokolwiek innego. To zadziwiające, ile można sobie przypomnieć dzięki kilku dźwiękom albo odrobinie zapachu unoszącego się w pokoju.
— Emily Giffin, Coś pożyczonego
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl